Skibniewski zamienia Włocławek na Szczecin

Reprezentacyjny rozgrywający zamienia Anwil Włocławek na King Szczecin. Czy wniesie powiew nowej jakości do drużyny Marka Łukomskiego?

Ten transfer wisiał w powietrzu tyle, że o „Skibę” walczyły jeszcze drużyny Startu Lublin i Trefla Sopot. O ile jasne było, że drużyna z Lublina nie ma większych szans na angaż 33-latka, to na stole zostały dwie poważne oferty ze Szczecina i Trójmiasta. I Robert wybrał Szczecin.

Co to oznacza? Prawdopodobnie to, że z Kingiem pożegna się Norbert Kulon, bo na pozycji jedynki zrobi się bardzo ciasno. Skibniewski będzie wymiennie rozgrywał z Russellem Robinsonem, który ma niepodważalną pozycję w zespole. Wniesie też sporo doświadczenia do ekipy Marka Łukomskiego, a to może być kluczowe jeśli King zamierza się poważnie bić o play-offy.

Skiba to świetny facet, fantastyczny koszykarz. Lider i dowódca, wspólnie z Russellem, Kikiem i Chickenem mają szansę stworzyć najlepszy backcourt w lidze. Doświadczenie i spokój „Skib Nasha”, to może być x-factor w uporządkowaniu naszej gry. Cele się nie zmieniają. Dalej chcemy sprawić jak najwięcej radości naszym kibicom. Bardzo się cieszymy, że Robert wybrał Szczecin – powiedział po zakontraktowaniu „Skiby” Piotr Wilento, GM ekipy ze Szczecina.

W Anwilu ciasno na pozycji jedynki zrobiło się po przyjściu Nemanji Jaramaza, który z miejsca stał się solidnym punktem zespołu Igora Milicicia. Dla „Skiby” najważniejsze były minuty, bo sam gracz nie ukrywa, że jego celem jest znalezienie się w kadrze Mike’a Taylora na przyszłoroczny EuroBasket.

Skibniewski od początku sezonu 2015/16 – 48 razy zakładał koszulkę Anwilu zaliczając średnio 6,3 punktu i 3,3 asysty.

Z Kingiem Szczecin Skibniewski podpisał kontrakt do końca sezonu 2017/18.

Zdjęcie: Andrzej Romański/PLK

Komentarze

Mateusz Zborowski

Obserwuj @MatZborowski