Kandydaci do „fun to watch” w PLK

Czy na fali nowego sezonu na tapetę wypłyną nowe, polskie nazwiska? Niewykluczone. Oto grono naszych kandydatów do miana „fun to watch” w PLK.

Po intensywnej burzy mózgów i małym researchu wśród ludzi z branży stworzyliśmy zestaw Polaków, którzy swoją grą mogą pretendować do miana „fun to watch”. Ciekawi o kim mowa?

Maciej Bojanowski

boj

Rosa Radom

SF, 200 cm

Wojciech Kamiński ma coś w sobie z Copperfielda, bo co roku potrafi wyciągnąć jakiegoś królika z kapelusza. W tym sezonie należy uważnie śledzić poczynania Macieja Bojanowskiego, który już w meczu o Superpuchar pokazał, że można bez kompleksów wejść do składu wicemistrza Polski i nie odstawać na parkiecie. 20-letni skrzydłowy to duży talent, ale stracił trochę czasu na leczenie kontuzji i jego forma ma dopiero eksplodować. Nie licząc weterana Roberta Witki średnia wieku polskiej rotacji w Rosie wynosi 21,5 i to jest właśnie przepis na sukces po radomsku. Wcale nie trzeba zatrudniać gwiazdorów, ale konsekwentnie wprowadzać 2-3 nazwiska do składu w każdym kolejnym sezonie.

Wojciech Czerlonko

czer

Asseco Gdynia

SF, 195 cm

Podobno trener Frasunkiewicz ma do niego słabość. My z kolei widzimy pewne podobieństwa właśnie do Frasunkiewicza – ta sama pozycja, ta sama rzucająca ręka i podobna postura. Kto wie może właśnie pod ręką młodego coacha Czerlonko w końcu odpali i udowodni, że nie musi być tylko „zapchajdziurą”. Duża szansa na regularne granie, bo o minuty będzie walczył z Putem i Żołnierewiczem, ale ten pierwszy powinien być częściej wykorzystywany bliżej kosza. W rotacji Asseco nie ma zagranicznych zawodników i nie ma presji wyniku, co ugra młodzież tyle ich. W tym upatrujemy szansy żeby Wojtek pokazał, że ma papiery na granie na poziomie PLK.

Jakub Garbacz

gar

King Szczecin

SG, 197 cm

Popularny „Suzuki” będzie przez trenera Łukomskiego wykorzystywany jako gracz pierwszej piątki. W sparingach Garbacz potrafił w 20 minut ustrzelić 18 oczek Koszalinowi. Najwidoczniej rzucający Wilków uwierzył we własne możliwości, a ciężka praca w wakacje i treningi z kadrą B zaowocowały nowym Garbaczem w wersji 2.0. Nam się bardzo podoba ta wersja i liczymy, że taką formę przeniesie na zbliżający się sezon PLK. 22 lata to odpowiedni wiek żeby zacząć odgrywać poważniejszą rolę niż zadowalać się graniem ogonów przy rozstrzygniętym wyniku.

Michael Gospodarek

gospo

PGE Turów Zgorzelec

PG, 186 cm

Przy Gospodarku przecieramy oczy ze zdumienia. To co pokazał na memoriale Andrzeja Kowalczyka wprawiło nas w zachwyt i nawet zaczęliśmy się zastanawiać czy włodarze PGE Turowa nie podmienili Michała gdzieś w Görlitz. Najwyraźniej trener Fischer wiedział jak do niego dotrzeć, a może po prostu obdarzył go większym zaufaniem niż poprzednicy, a Gospodarek zaczął wykorzystywać swoją szansę. Wcześniej miał zakaz rzucania, a teraz co nie rzuci to wpada. Człowiek-zagadka, ale mamy nadzieję, że takiego Michała z turnieju w Ostrowie zobaczymy również w PLK.

Filip Małgorzaciak

małgo

Miasto Szkła Krosno

SG, 192 cm

Absolutny debiutant w PLK, który jeszcze trzy sezony temu grał epizody w Astorii. Tak naprawdę zaistniał w ubiegłym roku kiedy był ważnym elementem układanki drużyny Michała Barana i walnie pomógł krośnieńskiej drużynie awansować do ekstraklasy. Został w składzie i teraz liczy na swoje minuty. W sparingach miewał przebłyski, ale dajemy czas żeby zaaklimatyzował się w nowych warunkach, bo przecież ekipa Miasta Szkła nie raz i nie dwa będzie musiała zapłacić frycowe. Mamy nadzieję, że tak jak w I lidze, tak i w PLK Małgorzaciak nie będzie się bał rzucać, a przede wszystkim będzie trafiał.

Jakub Patoka

pato

Siarka Tarnobrzeg

SF, 200 cm

Od dwóch sezonów udowadnia, że granie na poziomie PLK, to wcale nie są za wysokie progi. W tym sezonie 22-latek ma szansę stać się jeszcze ważniejszym ogniwem Siarki. Na pewno przemawia za tym fakt, że mówi po polsku więc dogada się z trenerem Pyszniakiem, zna tarnobrzeski klimat i wie, że cudów po zespole nikt się nie spodziewa i w końcu jeśli chce się wyrwać do innego zespołu musi pokazać, że rola jednego z liderów go nie przerasta. Niech pójdzie śladem Kacpra Młynarskiego, bo na pewno talentu mu nie brakuje.

Marcel Ponitka

ponit

Asseco Gdynia

PG/SG, 192 cm

Było dwóch, a został jeden. Dobrze, że kibice tak szybko nie zapomną o Ponitce w PLK, bo przecież czas najwyższy żeby w rolę Mateusza wszedł Marcel. Nie mówimy, że od razu ma świecić tak jasno jak brat, ale jeśli dostanie swoje minuty w Asseco, to powinien je wykorzystać. Przy Marcelu jest taki problem, że nie do końca wiadomo na jakiej pozycji ma grać. Dla nas jedynką nie jest i raczej nie będzie, ale widzimy w nim gracza typu „combo”. Jeśli ma w sobie coś z brata, to ten transfer może wyjść z korzyścią dla obu stron.

Jakub Schenk

sche

Polpharma Starogard Gdański

PG, 183 cm

Schenk w Polpharmie ma się od kogo uczyć. To, że ma papiery na solidną jedynkę pokazał już w I lidze, ale teraz czas zrobić kolejny krok do przodu. W Rosie był w cieniu Szymkiewicza, ale w ekipie „farmaceutów” ma być ważnym graczem w rotacji, a przy „starym cwaniaku” Fliegerze zapewne sporo doda do swojego repertuaru. Przecierał się przez 3 sezony w Radomiu więc teraz czas dostawać minuty i się docierać. Jedynek mamy jak na lekarstwo, a Schenk przy okazji nie boi się rzucać. Jaką roli wymyśli dla niego „Metaxa”?

Mateusz Szczypiński

szczy

Rosa Radom

SG, 193 cm

Nominacja trochę na wyrost, ale „Szczypek” to gracz, który został sprowadzony z myślą o minutach w PLK. I nie mówimy o takich minutach jakie dostał w Dąbrowie. Dlaczego ma nie dostać swojej szansy w meczach przeciwko Siarce czy młodej ekipie Asseco ? Wychowanek WKK, to gracz bez układu nerwowego – po prostu rzuca. W ostatnim meczu I ligi pokazał, że na tym poziom też może robić różnicę więc liczymy, że trener Kamiński ma pomysł na zagospodarowanie „Szczypka” w PLK. Znając coacha Rosy ma i nie będzie bał się ryzyka.

Igor Wadowski

wado

AZS Koszalin

SG, 194 cm

Przy Igorze specjalnie zaznaczyliśmy pozycję rzucającego obrońcy, bo dla nas na jedynce po prostu się męczy. Wadowski to zawodnik, który potrafi rzucać i trener Ignatowicz powinien wykorzystywać go w rotacji właśnie na dwójce. Na pewno frycowe Igor zapłacił w ubiegłym sezonie więc w tym roku wie na czym stoi. W dodatku ciśnienie w Koszalinie chyba trochę spadło więc może czas rozwijać młodzież, a nie próbować kolejnych zagranicznych wariantów? Ci chociaż będą błyszczeć na parkiecie, a nie w „Kosmosie”.

Patryk Wieczorek

wiec

MKS Dąbrowa Górnicza

PG, 188 cm

Po ostatnich sparingach już nikt nie myśli o nim jak o juniorze, ale jako pełnoprawnym zawodniku. MKS ma realną szansę stać się czarnym koniem nadchodzących rozgrywek, a Wieczorek powinien regularnie otrzymywać minuty od trenera Anzulovicia. O swoje musi walczyć z Marcinem Piechowiczem, ale to Wieczorek jest bardziej rokującym graczem. Jeśli nie będzie bał się podejmować decyzji, to może stać się odkryciem w talii dąbrowskiej ekipy. Z każdej minuty będzie czerpał naukę – w zeszłym roku dostał tych minut 126, ale w tym roku powinno ich być znacznie więcej.

Mikołaj Witliński

will

Asseco Gdynia

PF/C, 207 cm

Trochę krytykowaliśmy jego postawę, ale dajemy kredyt zaufania i wierzymy, że tym razem Witliński go wykorzysta. Nie wiemy co nie zagrało do tej pory, że w dwóch kolejnych klubach nie potrafił znaleźć dla siebie roli, ale jeśli nie znajdzie jej w tak młodej ekipie Asseco, to zostaje chyba tylko wyjechać w Bieszczady. Mikołaj ma wszystko, co powinien mieć gracz podkoszowy i w dodatku niewielką konkurencję w zespole. Być może właśnie rola jednego z liderów, to bodziec, który pchnie go w końcu z miejsca, bo ile można o nim pisać jako o młodym-zdolnym?

Dariusz Wyka

wyk

Miasto Szkła Krosno

C, 209 cm

O Dareczku wiemy tyle, że lubi wysoko skakać i dać z góry. Grywał już w PLK, ale nigdy nie był jeszcze ważnym ogniwem swojej ekipy. Teraz ma szansę przekonać kibiców, że również na parkietach ekstraklasy może rzucać, zbierać i blokować. W I lidze zrobiło się dla niego za ciasno i czas zweryfikować czy w starciach z amerykańskimi środkowymi również będzie sobie poczynał bez kompleksów. Nie wiemy jeszcze czy będzie efektywnie, ale wiemy, że na pewno będzie efektownie. Dla Wyki mecz bez wsadu, to mecz stracony.

 

Zdjęcie: King Wilki Morskie Szczecin

Komentarze

Mateusz Zborowski

Obserwuj @MatZborowski