Hyży stawia na młodzież z WKK

W Kłodzku trwa budowanie drużyny na kolejny pierwszoligowy sezon. Do dyspozycji trenera Hyżego będą Dominik Rutkowski i Michał Jodłowski z WKK Wrocław.

Dolnośląski pierwszoligowiec ruszył na dobre z budową drużyny na sezon 2017/18. W składzie Doralu na pewno zobaczymy: Weissa, Lipińskiego, Kowalskiego, Wojciechowskiego, Kliniewskiego, Muskałę, Sanny-ego, Kasińskiego oraz Rogalewskiego. Do zespołu Radosława Hyżego dołączą również posiłki z WKK Wrocław – Dominik Rutkowski i Michał Jodłowski, którzy staną przed szansą rozwinięcia skrzydeł na zapleczu PLK.

Obaj mają na swoim koncie całą masę sukcesów młodzieżowych, ale dopiero pukają do bram poważnej koszykówki. Rutkowski już w ubiegłym sezonie miał okazję zweryfikować się na pierwszoligowych parkietach, ale w zespole z Gliwic pełnił tylko rolę rezerwowego dostając niespełna 10 minut w każdym meczu. Najlepszy występ zanotował przeciwko Kotwicy Kołobrzeg, której zaaplikował 11 oczek. Sezon zakończył ze średnią 2,5 oczka na mecz.

Michał Jodłowski to utalentowany podkoszowy, który swoją przygodę z basketem zaczynał w Śląsku Wrocław. Od sezonu 2015/16 bronił barw innego wrocławskiego zespołu – WKK, z którym spędził dwa sezony w II lidze. Przez dwa lata gry w zespole trenera Tomasza Niedbalskiego dostał sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. W rozgrywkach 2016/17 dał się we znaki zespołom Gimbasketu (16 oczek i 7 zbiórek oraz 15 i 9), Muszkieterów Nowa Sól (12 oczek i 10 zbiórek) czy Energi Kalisz (17 oczek i 11 zbiórek). Teraz ma szansę spróbować swoich sił na wyższym szczeblu gdzie przyjdzie mu grać ze znacznie silniejszymi zawodnikami.

To może być sytuacja win-win dla obu stron. Kłodzko co prawda traci doświadczonych Blumę i Leńczuka, ale zyskuje młodych, głodnych gry Rutkowskiego i Jodłowskiego, którzy wypuszczają się spod skrzydeł WKK w świat poważnej koszykówki. Z pewnością szans na grę brakować nie będzie, a trener Hyży zadba o to żeby szybko wkomponowali się w jego zespół. Kwestia jak szybko coach Doralu zbilansuje doświadczenie z młodością tak, by kłodzka machina wskoczyła na odpowiednie tory.

Cieszyć może fakt, że rok w rok WKK daje kolejnych zawodników na pierwszoligowe parkiety. Szlaki przecierali już Szczypiński, Jędrzejewski, Kiwilsza, a teraz swoje „pięć minut” mieć będą Kobel, Jodłowski czy Rutkowski (po raz drugi). Dla trenerów Niedbalskiego i Potocznego to taki swoisty medal za wykonaną robotę, bo sercem i pasją dają polskiej koszykówce kolejnych zawodników, o których wkrótce może być głośno. Miejmy nadzieję, że „Rutek” i „Jodła” wykorzystają swoje pięć minut, bo okazja i miejsce temu sprzyja.

Komentarze

Mateusz Zborowski

Obserwuj @MatZborowski