Dwutaktem przez zaplecze, czyli podsumowanie I kolejki I ligi

Za nami inauguracyjna kolejka I ligi. Kto zasłużył na pochwałę, a kto na naganę? Zapraszamy na podsumowanie weekendu na koszykarskim zapleczu. 

Astoria Bydgoszcz – Jamalex Polonia 1912 Leszno 76:80

(18:27, 22:18, 17:14, 19:21)

Pierwszy mecz beniaminka i od razu wygrana na niełatwym terenie w Bydgoszczy. Koszykarze Łukasza Grudniewskiego zmiażdżyli Astorię w grze na tablicach 44:28, zbierając aż 20 piłek w ataku. Nieźle zaprezentował się Szymon Kiwilsza, który był bliski double-double (16 punktów i 9 zbiórek) w swoim debiucie na parkietach I ligi. Honoru gospodarzy próbował bronić Patryk Gospodarek (23 punkty, 6 zbiórek i 8 asyst), ale to było za mało na drużynę Polonii, która z każdym kolejnym meczem powinna nabierać wiatru w żagle.

meritumkredyt Pogoń Prudnik – ACK UTH Rosa Radom 75:70

(15:20, 22:17, 17:15, 21:18)

Gospodarze długo męczyli się z młodą ekipą Rosy, ale wzmocnioną Hajriciem oraz Zegzułą i Jeszke. W ważnym momencie nie zawiedli jednak liderzy Pogoni – Mordzak, Mroczek i Prostak, którzy pociągnęli mecz na swoich barkach i nie pozwolili gościom wywieźć z Obuwnika dwóch oczek. Rosa będzie jednak groźna dla każdej ekipy, a przede wszystkim niewygodna. Młodzi zawodnicy Karola Gutkowskiego nieraz urwą punkty i udowodnią, że Rosa rok w rok może szlifować kolejne koszykarskie diamenty.

KSK Noteć Inowrocław – AZS AGH Kraków 74:73

(15:23, 13:18, 25:16, 21:16)

Ten mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa to dominacja beniaminka z Krakowa, zaś w drugiej do roboty wzięli się gospodarze, których do minimalnego zwycięstwa poprowadzili Pochocki i Kowalewski. Mimo wszystko AZS może napsuć sporo krwi faworytom i mamy nadzieję, że twarda walka do samego końca o wygraną w Inowrocławiu nie będzie jednorazowym wybrykiem.

SKK Siedlce – Zetkama Doral Nysa Kłodzko 65:61

(17:10, 14:19, 16:20, 18:12)

Drużyna z Kłodzka już witała się z gąską i bliska była wygranej, ale Szymczak powiedział „stop” i wziął w końcówce mecz na siebie. To zadecydowało o tym, że dwa punkty zostały w Siedlcach. Trzeba pochwalić przebudowaną drużynę Marcina Radomskiego za walkę szczególnie, że Doral pierwszy raz zagrał w pełnym składzie dopiero na inaugurację ligi. Z każdym meczem będą się docierać i mogą urwać kilka ważnych punktów.

Legia Warszawa – Biofarm Basket Poznań 60:64

(22:9, 18:17, 10:14, 10:24)

To co zrobiła Legia w drugiej połowie powinno się oprawić w ramkę i nazwać „Jak nie grać w koszykówkę”. Ledwie 20 zdobytych oczek i absolutny brak pomysłu na zatrzymanie młodzieży z Poznania, która zresztą w ubiegłym roku również wygrała w stolicy. Kto wie może trener Przemysław Szurek stosuje jakieś czary, które działają na Legię. Jeśli tak to z pewnością dziś zadzwoni do niego trener Astorii z prośbą o uchylenie rąbka tajemnicy, bo właśnie do Bydgoszczy Legia zawita w drugiej kolejce.

Spójnia Stargard – GKS Tychy 76:75

(23:18, 13:26, 24:18, 16:13)

Kolejny mecz na styku wygrany przez gospodarzy. W pierwszej połowie lepiej prezentował się GKS, ale pogoń Dymały pozwoliła wyrwać dwa punkty przyjezdnym. Spójnia pokazała, że będzie mocna do ostatnich minut każdego meczu, a jej siłą będzie zbilansowany skład zarówno na obwodzie jak i pod koszem. GKS-owi w końcówce po prostu zabrakło pomysłu i chyba prądu na rozpędzonych graczy Krzysztofa Koziorowicza.

Kotwica Kołobrzeg – GTK Gliwice 65:77

(21:19, 9:18, 13:19, 22:21)

Szczerze mówiąc już przed mecze stawialiśmy na wyraźną wygraną gości. Powód? Paweł Turkiewicz i skład zbudowany z głową. W ważnych momentach młodzież nie przeraziła się ciężaru gatunkowego w I lidze. Świetne debiuty Rutkowskiego i Jędrzejewskiego, a także pewna gra weteranów. Kotwica oparta na Suliński i Strzeleckim niewiele mogła zrobić. Brakowało większego wsparcia ze strony kolegów.

Znicz Basket Pruszków – Max Elektro Sokół Łańcut 71:80

(15:20, 23:24, 14:20, 19:16)

Dobrze w sezon weszli inni faworyci I ligi – koszykarze Sokoła. Pięciu graczy z podwójną zdobyczą punktową pokazuje tylko jak szeroki będzie wachlarz Dariusza Kaszowskiego w ataku. Czujkowski w końcu będzie mógł się czuć prawdziwym liderem, Sroka i Klima będą robić swoje pod koszem. Jak jeszcze dorzuci swoje Zywert i wróci Krajniewski, to Legia może mieć problem, bo kto powiedział, że to właśnie Legia ma awansować?

4 molteny

PLUSY:

Biofarm Basket Poznań 

Nie będziemy wyróżniać jednostek. Za pokonanie Legii w jej hali brawa należą się całej ekipie z Poznania oraz trenerowi Szurkowi. Postawili sobie wysoko poprzeczkę. Musimy przyznać się do błędu, bo trochę mieliśmy wątpliwości czy w kolejnym sezonie będą w stanie utrzymać wysokie tempo. Są w stanie i zapowiada się, że mogą się jeszcze rozpędzić.

Młodzież z WKK

Zagadką było jak zaprezentują się gracze ze stajni Tomasza Niedbalskiego o klasę wyżej. Już w pierwszej kolejce zaimponowali. Szymon Kiwilsza był ważnym punktem Jamalexu w wygranym meczu z Astorią – 16 punktów i 9 zbiórek. Michał Jędrzejewski i Dominik Rutkowski zaczęli wcale nie gorzej. Pierwszy rzucił 14 punktów, a drugi dołożył 11 i 2 asysty. Również Mateusz Szczypiński ze swoimi 7 oczkami zasługuje na pochwałę. Czekamy zatem na więcej.

Marcin Dymała

To jego pogoń pozwoliła Spójni wydrzeć dwa oczka GKS-owi. Nieco razi procent z gry, ale wierzymy, że Dymała może grać jeszcze lepiej. Po nieudanej przygodzie w TBL w końcu ma szansę zakotwiczyć na dłużej w jednym klubie i być jego liderem. 17 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty, to dobry prognostyk na starcie sezonu.

Tomasz Prostak 

Wrócił po kontuzji i krótkim romansie z Turowem. W Prudniku już na otwarcie sezonu pokazał, że ma zadatki żeby być liderem Pogoni. Do poprawy skuteczność, ale zza łuku 4/8 więc tu nie ma się do czego przyczepić. Oprócz ataku świetnie spisał się ze swojej roli w defensywie (4 przechwyty). „Prosty” swoim występem z pewnością zyskał szereg nowych sympatyków. Oby tylko kontuzje omijały go szerokim łukiem.

Aleksander Leńczuk

Ma wszystko żeby być dobrym snajperem na pierwszoligowym poziomie, ale póki co jego kariera to ciągła sinusoida. Mamy nadzieję, że odżyje w Kłodzku. Już w pierwszym meczu pokazał, że nie zapomniał jak się rzuca z dystansu (4/7), ale powalczył też na tablicach i był liderem Doralu. Nie wystarczyło, to jeszcze do wygranej, ale można śmiało powiedzieć, że Leńczuk w końcu dostanie sporo grania i to granie będzie wykorzystywał.

MINUSY:

Legia Warszawa

Nie wiemy co się stało z Legią. Na ławce z tego co nam wiadomo siedział Piotr Bakun, a nie Besnik Hasi. Chyba, że Albańczyk odchodząc z klubu rzucił klątwę na wszystkie sekcje. Mamy nadzieję, że to była tylko wpadka przy pracy, bo inaczej drużyna, która według niektórych już ma awans w kieszeni będzie musiała te kieszenie solidnie połatać. W razie „W” solidnie wzmocnienie jest na miejscu i nie trzeba daleko szukać.

481

Mateusz Bierwagen

„Książę Bydgoszczy” znów w domu, ale na razie chyba gdzieś zgubił koronę. W pierwszym meczu sezonu niewiele wniósł do Astorii, a z pewnością jego lepsza grała mogłaby przyczynić się do zwycięstwa, a tak Bierwagen musi poczekać na formę, a Astoria na pierwszą wygraną.

Artur Włodarczyk

Solidne podstawy od tego żeby być jedynką na miarę I ligi, ale póki co to tylko myślenie życzeniowe. W pierwszym meczu Włodarczyk zawiódł na całej linii. Nikt nie wymaga żeby rzucał po 20 oczek, ale 7 strat przy tylko 2 asystach nie wróży dobrze tym bardziej, że na pozycji jedynki Kotwica nie ma kłopotów bogactwa. Czas się obudzić Arturze.

Kamil Czosnowski

To nie była kolejka playmakerów. Kolejnym, który zawiódł jest Czosnowski. Ponad 26 minut na placu spędzone bez punktu (0/5 z gry). Do tego wszystkiego tylko jedna asysta i 5 fauli. No chyba, że Kamil przed meczem założył się z Włodarczykiem, który z nich wypadnie gorzej. Póki co orzekamy remis, a w drugiej kolejce wymagamy rehabilitacji. Inaczej skończy się dłuższym siedzeniem na karnym jeżyku ławce.

Dawid Adamczewski

Zwycięzców się nie sądzi, ale Dawid przeszedł kompletnie obok meczu. Zdobył co prawda 7 punktów, ale 3/11 z gry nie powala. Powinien być jednym z liderów Noteci, a w pierwszej kolejce był w cieniu kolegów. Wierzymy, że to tylko jednorazowy wybryk i z każdym kolejnym spotkaniem Adamczewski udowodni, że jest solidnie przygotowany do sezonu.

4 molteny

MVP I kolejki

Szymon Kiwilsza (Jamalex Polonia 1912 Leszno)

Piątka kolejki

PG – Patryk Gospodarek (Astoria Bydgoszcz)

SG – Tomasz Prostak (meritumkredyt Pogoń Prudnik)

SF – Alan Czujkowski (Max Elektro Sokół Łańcut)

PF – Paweł Zmarlak (GTK Gliwice)

C – Szymon Kiwilsza (Jamalex Polonia 1912 Leszno)

 

Zdjęcie: Krystian Janik

Komentarze

Mateusz Zborowski

Obserwuj @MatZborowski